Mój tygodniowy jadłospis obiadowy jest szczegółowo zaplanowany dzięki moim rodzicom, którzy bardzo skrupulatnie zadbali, aby w moim plecaku niczego nie zabrakło. Po każdym powrocie z domu półka w lodówce pęka w szwach. Jeśli kiedyś będę miała problemy z kręgosłupem od dźwigania ciężarów to będzie ich wina :P
Gotowe obiady to naprawdę świetna rzecz szczególnie w taką pogodę jak dziś. Owszem bardzo lubię eksperymentować i sama przygotowywać sobie dania, ale wizja spędzenia kilku godzin na świeżym powietrzu jest niemniej kusząca. Dodatkowym plusem jest świadomość, że wszystko, co zjem będzie smakował jak u mamy, a do tego kilka złotych pozostanie w mojej kieszeni!
Przez ten tydzień dowiecie się, co student może zabrać z domu, aby nie martwić się, co i jak sobie ugotować. Może zdradzicie mi, co Wy jako obecni lub byli studenci dostawaliście od rodziców w wałówce:)
Gotowe obiady to naprawdę świetna rzecz szczególnie w taką pogodę jak dziś. Owszem bardzo lubię eksperymentować i sama przygotowywać sobie dania, ale wizja spędzenia kilku godzin na świeżym powietrzu jest niemniej kusząca. Dodatkowym plusem jest świadomość, że wszystko, co zjem będzie smakował jak u mamy, a do tego kilka złotych pozostanie w mojej kieszeni!
Dzisiaj obiad nr 1. Mój wkład to ugotowanie ryżu i posypanie go
koperkiem, a także odgrzanie pieczonego kurczaka i wyłożenie mizerii ze
słoiczka.
Szybko, bezcennie i smacznie!
Przez ten tydzień dowiecie się, co student może zabrać z domu, aby nie martwić się, co i jak sobie ugotować. Może zdradzicie mi, co Wy jako obecni lub byli studenci dostawaliście od rodziców w wałówce:)
mięsko obowiązkowo;D
OdpowiedzUsuń